Costa del Sol — drugi rynek Hiszpanii
Costa del Sol to wybrzeże prowincji Málaga, od Nerji na wschodzie po Manilvę przy granicy z Kadyksem. Po Costa Blanca to drugi najbardziej międzynarodowy rynek w Hiszpanii: obcokrajowcy odpowiadali tu w 2026 roku za 34,3 procent wszystkich transakcji.
Różnica wobec Costa Blanca jest zasadnicza. Alicante to rynek masowy i przystępny cenowo. Málaga jest droższa, bardziej miejska i wyraźnie bardziej luksusowa — zwłaszcza odcinek Marbella–Estepona, gdzie ceny nie mają wiele wspólnego z resztą hiszpańskiego wybrzeża.
Podatek: 7 procent
Andaluzja ma jedną z najniższych stawek ITP w Hiszpanii — 7 procent, bez progów i bez skali. Podatek od aktu przy nowym budynku wynosi 1,2 procenta. To wyraźnie mniej niż w Katalonii czy na Balearach i częściowo równoważy wyższe ceny nieruchomości.
Przy droższych nieruchomościach ta różnica robi się poważna. Przy willi za 600 000 euro podatek w Andaluzji jest o kilkadziesiąt tysięcy euro niższy niż przy tej samej cenie w Katalonii, gdzie obowiązuje skala progresywna.
Dwa różne rynki pod jedną nazwą
Na zachód od Malagi — Torremolinos, Benalmádena, Fuengirola, Marbella, Estepona — jest gęsto, drogo i międzynarodowo. To tutaj mieszkają na stałe tysiące Skandynawów i Brytyjczyków, działa infrastruktura obsługi obcokrajowca i tu też ceny rosną najszybciej.
Na wschód od Malagi, czyli Rincón de la Victoria, Torre del Mar i Nerja, jest spokojniej, bardziej hiszpańsko i taniej. Ta część bywa pomijana przez kupujących, którzy znają tylko nazwę Marbella.
Sama Málaga jest półmilionowym miastem z uniwersytetem, portem i całorocznym życiem, a jej centrum przeszło w ostatniej dekadzie gruntowną przemianę. Ceny w centrum są odpowiednio wysokie, a presja turystyczna doprowadziła do zaostrzenia przepisów o wynajmie krótkoterminowym. Jeśli kupujesz z myślą o wynajmie, sprawdź ograniczenia w konkretnej dzielnicy, zanim wpłacisz zaliczkę.
Dojazd z Polski
Lotnisko Málaga-Costa del Sol to jedno z największych w Hiszpanii, z bardzo dobrą siatką połączeń z Polski przez cały rok. Ma też coś, czego brakuje Alicante: kolej podmiejską wzdłuż wybrzeża, łączącą lotnisko z Torremolinos, Benalmádeną i Fuengirolą. Jeśli nie chcesz zależeć od samochodu, to argument, którego nie da się przecenić.
Dla kogo
Dla kupującego z większym budżetem, który szuka miejskiego zaplecza, całorocznego życia i dobrej komunikacji bez auta. Andaluzyjski podatek dodatkowo pomaga przy droższych nieruchomościach.
Gorszy wybór, jeśli szukasz taniego mieszkania wakacyjnego — za budżet, który na Costa Blanca kupuje bungalow z basenem, w Maladze dostaniesz wyraźnie mniej. Polska społeczność jest tu również mniej liczna niż wokół Torreviei.